wtorek, 26 lipca 2016

Cuda się zdarzają

1

24.07.2016 podleśniczy w leśnictwie Sokołówek (na północ od Warszawy) nie tylko rozpalił ognisko na specjalnie przygotowanym miejscu, ale dał odpowiednie szpikulce na opiekanie kiełbasek, chleba. I nie chciał za to zapłaty!!!

Pan podleśny jest pasjonatem lasu. Zbiera ciekawe leśne egzemplarze, np. konar - barć (z pszczołami), konar z dziwną naroślą, "plaster" starego dębu o średnicy ok.1 m i tym podobne.

Przyjmuje zorganizowane szkolne wycieczki i uczy lasu.

2

12.012017 przy wymianie dowodu rejestracyjnego spotkała mnie miła niespodzianka: doskonała organizacja pracy oraz bardzo miła i szybka obsługa klientów w dziale obsługi klientów komunikacyjnych Starostwa Pruszkowskiego. "Straciłam" tylko kilkanaście minut! Oby tak było we wszystkich urzędach w obecnej Polsce.

3
Zgubiłam kluczyk od samochodu i niezawodny w różnych sprawach samochodowych. Pan Stanisław Puchta z Sadownego (pow. Węgrów) i tym razem okazał się niezwykle pomocny. Dzięki jego kontaktowi z przemiłym Panem Andrzejem Polakowskim z Ostrowi Mazowieckiej, posiadającym punkt dorabiania kluczy, uniknęłam poważnych kłopotów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz