środa, 4 września 2013

Baby z Brwinowa

Baby
Czy nie jest tak aby,
 że liczyć można jedynie na baby?

Opowiadałam
brwinowskim koleżankom
wielce rada
jak mi się udała gliwicka
sepowska biesiada
I
wiele z nich mi zazdrości, że
tak sympatyczna grupa Pań i Panów
ich nie gości.


 AA*

Buda
Jakież by panowały w Brwinowie nudy,
gdyby nie było Mańki słynnej AA Budy!

 *AA - skrót należy kojarzyć z Artystami Amatorami, a nie alkoholem

 Szczęśliwie- pół wieku temu - wylądowałam w Brwinowie, gdzie pojawiło się tyle wspaniałych bab (gwoli prawdy nie tylko). Dzięki nim na mazowieckiej nizinie przeżyłam tyle radosnych chwil, a ciężkie dni łatwiej było mi znieść. A teraz na starość w Budzie mam wspaniałą odskocznię od kapitalistycznej szarości, oglądając dzieła malarskie i rękodzieła Mańki (również naszych koleżanek i kolegów).
 Buda jest też dla mnie punktem uzyskiwania najnowszych informacji o życiu (i nie tylko) w naszym podwarszawskim miasteczku, znajdującym się na ważnym szlaku kolei warszawsko-wiedeńskiej (!).